Firmy mogą ostrzegać związkowców, którzy podają nieprawdziwe informacje na jej temat. Ale pozwy powinny dotyczyć całej organizacji, a nie konkretnego działacza.
Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, wezwał działaczy związkowych zatrudnionych w firmie do zaniechania naruszania dóbr osobistych spółki. Ostrzega, że jeśli nie powstrzymają się od nieprawdziwych – zdaniem pracodawcy – wypowiedzi publicznych na temat firmy, wystąpi na drogę sądową w celu obrony jej dobrego imienia. W piśmie skierowanym do związkowców wskazuje przykłady wypowiedzi, które zdaniem zatrudniającego naruszają jego dobra osobiste.
Firma ma oczywiście prawo bronić swojego dobrego imienia, jeśli uważa, że jest ono naruszane. Ale pojawia się pytanie, czy w takich przypadkach działanie pracodawcy nie utrudnia prowadzenia aktywności związkowej i w praktyce – czy nie jest formą zastraszenia reprezentantów załogi? Wątpliwe jest także kierowanie takich zarzutów w stosunku do konkretnych działaczy, a nie całego związku, który reprezentują.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.