Hubert Woźniak: "Polskie jabłko nie boi się pandemii" [PODCAST]

Jabłka
JabłkaShutterstock
10 maja 2021

Czym jest certyfikowane „Jabłko Grójeckie”? Jaka jest aktualna sytuacja organizacji producenckich w Polsce? Jak producenci owoców mogą pozyskać nowe rynki zbytu?

Pandemia weryfikuje rynek producentów owoców, są upadłości i przejęcia – mówi Hubert Woźniak. Mimo to, polskie jabłko stoi mocno zarówno w kraju, jak i za granicą. W rozmowie z Agnieszką Gorczycą (Infor.pl) Woźniak wyjaśnia jak szukać nowych rynków zbytu i jakie jabłko jest najbardziej lubiane w Indochinach.

Stowarzyszenie „Sady Grójeckie” jest opiekunem chronionego oznaczenia geograficznego „Jabłko Grójeckie”. Jest to certyfikowany przez Unię Europejską znak jakości, chronione oznaczenie geograficzne właśnie. Może się nim legitymować 400 sadowników z regionu grójeckiego i od kilku lat z powodzeniem dostarczamy „Jabłka Grójeckie” – certyfikowane, bezpieczne, bez przekroczeń pozostałości środków ochrony roślin – poprzez polskie sieci handlowe do polskich Klientów. Muszę się pochwalić, że z dużym sukcesem – mówi Woźniak.

W Polsce moda na zrzeszanie się sadowników w grupy producentów przyszła z Zachodu na początku lat dwutysięcznych. Po roku 2005, po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, przeznaczono duże środki na inwestycje w zakładanie i wyposażenie tego typu podmiotów. Natomiast w ostatnich latach mamy pewną weryfikację. Dotacje się skończyły. Niektóre grupy producentów świetnie sobie poradziły i świetnie odnalazły się na rynku. Mają klientów i stabilną pozycję. Natomiast, z drugiej strony, jest wiele grup w kłopotach, są przeinwestowane. Mamy wiele przypadków upadłości takich grup. Niektóre grupy producentów, z silniejszą pozycją, przejmują te słabsze organizacje, więc rynek się w tym momencie, w tym segmencie, weryfikuje – dodaje Woźniak.

Przede wszystkim, udział w targach międzynarodowych i realizowanie projektów promocyjnych. W ostatnich latach polskie organizacje branżowe realizowały kilka projektów na dalekich rynkach, m.in. w Chinach, w Emiratach Arabskich, w krajach Zatoki Perskiej, w Indiach, gdzie są całe projekty promocji polskich jabłek, współfinansowane ze środków Unii Europejskiej, również polskimi środkami z Funduszu Promocji Owoców i Warzyw – podsumowuje Woźniak.

- Stowarzyszenie „Sady Grójeckie”, prezes Organizacji Producentów Owoców Rajpol. Organizacja liczy ponad 150 udziałowców, którzy produkują owoce na powierzchni ponad 1600 hektarów. Dominują nasadzenia: jabłoni, gruszy, śliwek, czereśni, borówki, porzeczki czerwonej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.