Urzędnicy skarbowi mają prawo skontrolować przedsiębiorców tylko po okazaniu legitymacji. Wkraczają do akcji zazwyczaj, gdy są świadkami przestępstwa lub wykroczenia skarbowego.
Nasza czytelniczka – która prosiła o zachowanie anonimowości – jest właścicielem salonu fryzjerskiego. Do jej firmy przeszedł klient, który poza usługą strzyżenia kupił trzy kosmetyki. Gdy doszło do zapłaty, okazało się, że nie był to zwykły klient. Był to pracownik urzędu skarbowego, który później sprawdził, czy usługa została prawidłowo zaewidencjonowana. Niestety, nie była. Podatniczka otrzymała karę w postaci mandatu.
Mimo że takie działania fiskusa mogą wydać się sceną z filmów o tajnych agentach, są one zgodne z prawem. Co ciekawe, zdarzają się coraz częściej. Dokonanie sprzedaży z pominięciem kasy fiskalnej lub innej ewidencji jest przestępstwem skarbowym, zagrożonym karą grzywny do 180 stawek dziennych (w 2009 roku do 3 mln zł). W przypadku przestępstw małej wagi wymierzana jest kara za wykroczenie skarbowe, zazwyczaj w postaci mandatu do 2552 zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.