W końcu Komisja Europejska przejrzała na oczy. Jak długo można utrzymywać, że odstępstwo jest zasadą, a zasada to wyjątek?
Zasadą jest, że towary wysyłane lub transportowane są opodatkowane w miejscu, w którym znajdują się one w momencie rozpoczęcia wysyłki lub transportu do nabywcy (art. 22 ustawy o VAT). Wydawałoby się więc oczywiste, że tam, skąd towar wyjeżdża, tam powinna zostać pobrana danina.
Tymczasem w opodatkowaniu dostaw wewnątrzwspólnotowych – a więc tych, w których najczęściej właśnie ucieka VAT – przyjęto odwrotną zasadę. Dlaczego? Oficjalnie, żeby zachować inną regułę – opodatkowania konsumpcji. Bo jedna koncepcja wyraźnie stała w sprzeczności z drugą. Wybrano więc salomonowe wyjście i przyjęto, że dostawa wewnątrzwspólnotowa owszem, będzie opodatkowana w miejscu rozpoczęcia wysyłki lub transportu, lecz stawką 0 proc. Podatek zaś zapłaci nabywca, zgodnie z regułą państwa przeznaczenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.