Stosowanie ulgi na robotyzację wciąż obarczone dużą niepewnością

robot przemysł robotyzacja ulga fabryka praca
Jest to rozwiązanie czasowe i przedsiębiorcy mogą skorzystać z niego tylko w określonym przez prawodawcę czasieShutterstock
25 marca 2024

Chociaż jest to atrakcyjna preferencja, mająca wspierać rozwój technologiczny, to wady wynikające z niedoróbek legislacyjnych mogą skutecznie zniechęcić niektórych podatników do korzystania z niej. Nic dziwnego, że czekają oni na ukształtowanie się korzystnej linii orzeczniczej.

Zeznanie za 2023 r. jest kolejnym, w którym podatnicy wykonujący działalność gospodarczą, opłacający zarówno PIT, jak i CIT, niestosujący zryczałtowanych metod opodatkowania (ryczałt od przychodów ewidencjonowanych i estoński CIT) mogą skorzystać z ulgi na robotyzację wprowadzonej przez Polski Ład. Wprawdzie nie jest to preferencja przeznaczona wyłącznie dla podatników prowadzących działalność badawczo rozwojową czy tylko z określonych branż, lecz normatywny zakres kosztów premiowanych w naturalny sposób skutecznie odcina niektórym podmiotom możliwość jej stosowania.

Nie zmienia to faktu, że jest to interesujące fiskalnie rozwiązanie, które ma zachęcić podatników do rozwoju. Co ważne, a jednocześnie ciekawe, jest to rozwiązanie czasowe i przedsiębiorcy mogą skorzystać z niego tylko w określonym przez prawodawcę czasie – tj. wyłącznie wówczas, gdy w latach podatkowych 2022–2026 poniosą wydatki na robotyzację. A istota tej ulgi sprowadza się do premiowania właśnie ponoszonych przez podatników wydatków określonego rodzaju na zakup sprecyzowanych przez prawodawcę podatkowego świadczeń, które – jak twierdzą organy podatkowe – muszą generować koszty podatkowe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.