Berek: Nie byłem świadkiem działań prowadzących do rozszczelnienia systemu podatkowego

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji, b. sekretarz Rady Ministrów Maciej Berek podczas przesłuchania
Były prezes Rządowego Centrum Legislacji, b. sekretarz Rady Ministrów Maciej Berek podczas przesłuchaniaPAP / Tomasz Gzell
13 czerwca 2019

Nie byłem nigdy świadkiem świadomych działań prowadzących do rozszczelnienia systemu podatkowego - zeznał w czwartek przed komisją śledczą ds. VAT b. szef Rządowego Centrum Legislacji i b. sekretarz Rady Ministrów Maciej Berek.

Przesłuchanie Macieja Berka dotyczyło przede wszystkim procedur oraz tempa procedowania projektów ustaw oraz jego roli w tym procesie. Członkowie komisji pytali też m.in., co sądzi on o teorii na temat celowych działań, które miały na celu rozszczelnienie systemu podatkowego. Berek stanowczo podkreślał, że nie spotkał się z przejawami takich działań. "Nigdy, przez osiem lat w strukturach rządowych, nie zidentyfikowałem sytuacji, którą bym ocenił jako świadome działanie w kierunku utrudniania poboru podatków, rozszczelnienia systemu podatkowego, podejmowania działań o charakterze +sabotażowym+. Gdybym coś takiego zidentyfikował, z pewnością podjąłbym adekwatne działania" - zapewnił.

Świadka pytano również, czy opóźniał prace nad przygotowaniem jakiegoś projektu ustawy, np. pod wpływem nacisków. "Nigdy nie opóźniałem prac" - powiedział Berek. Dodał, że szef Rządowego Centrum Legislacji raczej "udrażnia" prace nad projektami, np., gdy trzeba uzgodnić uwagi różnych podmiotów do projektu, a jeśli chodzi o jego rolę jako sekretarza Rady Ministrów, to sekretarz przekazuje na bieżąco wszystkie spływające projekty do rozpatrzenia przez Radę Ministrów albo na posiedzeniu, albo w trybie obiegowym. "Żadnego dokumentu odchodząc z tej funkcji nie miałem leżącego na biurku albo schowanego w szufladzie" - mówił. Jak opisywał posłom, tempo powstawania projektów ustaw jest różne i zależy od wielu czynników.

Członkowie komisji pytali także Berka o wcześniejsze zeznanie byłego wiceministra finansów Jarosława Nenemana, który ujawnił, że w lutym 2015 r. departament ds. podatku VAT przygotował notatkę dla ówczesnego ministra finansów Mateusza Szczurka z propozycjami rozwiązań uszczelniających, ale ta inicjatywa była blokowana przez zespół programowania prac rządu z uzasadnieniem, iż "więcej nie przerobimy" przed końcem kadencji. Berek zeznał, że zespół programowania prac rządu "w którymś momencie zaczął ministrom mówić: proszę państwa, hamujemy, bo nie ma sensu, bo za chwilę się kończy kadencja".

"Czy tak było akurat w rozmowie z ministrem Nenemanem, nie wiem, ale jeśli tak twierdzi, to tak było. Mam do niego absolutne zaufanie" - powiedział Berek. Zaznaczył przy tym, że w tym czasie zespołem programowania prac rządu kierował Jakub Jaworowski, a on był jego zastępcą.

W trakcie przesłuchania padały również pytania o znajomość świadka z byłym premierem Donaldem Tuskiem. Świadek zeznał, że znał Tuska jeszcze z czasów pracy w Senacie, a potem jako sekretarz Rady Ministrów spotykał się z nim przy okazji posiedzeń rządu. Znajomość ta - jak zaznaczył - miała charakter wyłącznie służbowy.

W czwartek, przed przesłuchaniem Berka, komisja przyjęła także wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie o ukaranie grzywną w wysokości 3 tys. zł byłego dyrektora departamentu administracji podatkowej w Ministerstwie Finansów Macieja Młodzikowskiego za to, że w środę nie stawił się na przesłuchaniu i nie usprawiedliwił swojej nieobecności.

Komisja śledcza ds. VAT została powołana na początku lipca 2018 roku. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Bada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. Zgodnie z uchwałą Sejmu powołującą komisję, jej prace mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu, "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.