Co łączy naukowca, aktora, programistę i architekta? Wszyscy oni mogą skorzystać z 50-proc. kosztów uzyskania przychodów i dzięki temu zapłacić znacznie niższy podatek dochodowy. Ale to nie walory artystyczne czy naukowe dzieła sprawiają, że można skorzystać z tej preferencji. Tutaj ostatnie słowo należy do fiskusa. Ten zaś nie wszystkich twórców traktuje tak samo.
Przede wszystkim od 1 stycznia 2018 r. podwyższone koszty uzyskania przychodów dotyczą tylko rodzajów działalności twórczej wskazanych w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Jakby tego było mało, organy podatkowe żądają jeszcze spełnienia dodatkowych warunków, często odwołując się przy tym nie tylko do przepisów podatkowych, lecz także do regulacji prawa autorskiego.
W efekcie twórcy i ich pracodawcy cały czas nie mogą być pewni, czy urząd skarbowy nie zakwestionuje zastosowania podwyższonych kosztów. Jak bowiem rozstrzygnąć, które czynności podejmowane przez twórcę zasługują na objęcie preferencją podatkową? Czy w ogóle ma sens rozważanie np. tego, czy do wynagrodzenia aktorów za próby sceniczne można stosować 50-proc. koszty uzyskania przychodów, skoro bez nich nie ma szansy na osiągniecie końcowego efektu w spektaklu? A czy praca programisty traci swój twórczy charakter tylko dlatego, że w jego umowie o pracę nie zmodyfikowano regulacji prawa autorskiego dotyczącej pierwotnego nabycia praw do programu komputerowego przez pracodawcę?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.