Po co fiskus mnoży klauzule? Na razie używa ich jako straszaka

podatki
Fiskus zastosuje klauzulę w stosunku do podatnika, który skorzystał z agresywnej optymalizacji, to nie dość, że pozbawi go korzyści (co oznacza konieczność zapłaty wyższego podatku lub w ogóle jego uregulowanie, jeśli podmiot daniny w ogóle nie uiścił), to jeszcze nałoży dodatkowe zobowiązanie, które może wynieść nawet 120 proc. korzyści. ShutterStock
24 września 2018

Problem: Nie milknie dyskusja na temat sensu wprowadzania kolejnych klauzul przeciwko unikaniu opodatkowania. Ministerstwo Finansów tymczasem wprowadza do przepisów kolejne klauzule szczegółowe i wzmacnia tę generalną, zapisaną w ordynacji podatkowej. Po co, skoro dotychczasowe klauzule nie są stosowane? Zdaniem ekspertów cel jest jeden: wystraszyć podatników i zmusić ich do postępowania zgodnego z oczekiwaniami fiskusa.

Resort finansów zdaje sobie sprawę, że mnoży klauzule przeciw unikaniu opodatkowania. W uzasadnieniu projektu nowelizacji PIT, CIT i ordynacji podatkowej, która przewiduje wzmocnienie klauzuli generalnej (art. 119a ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa; t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 800 ze zm.; dalej: ordynacja podatkowa), przyznaje, że zawierane przez Polskę umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania obejmują coraz większą liczbę klauzul, które nakierowane są na przeciwdziałanie nadużyciom i których zastosowanie prowadzi do ograniczenia korzyści, które wynikać mogą z tych umów. Przykładami takich klauzul są art. 24 umowy polsko-słowackiej i art. 29 umowy polsko-luksemburskiej.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.