Autopromocja

Nie ma przysporzenia, gdy nie było szkody

kalkulator podatki
Spłata długu musi być przyporządkowana do tego, kto był faktycznym dłużnikiemShutterStock
25 sierpnia 2016

Firma będąca udziałowcem kredytobiorcy nie ma przychodu, gdy jego zobowiązanie wobec banku spłaca inny podmiot – wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Sprawa dotyczyła spółki P, która wraz ze spółką K zawiązała nową spółkę G. Nowa firma powstała po to, żeby zrealizować inwestycję polegającą na budowie centrum handlowego. Na ten cel spółka G musiała zaciągnąć kredyt. Bank zgodził się jej go udzielić, ale postawił warunek – struktura kapitałowa kredytobiorcy oraz jego wspólników nie może się zmienić w okresie kredytowania.

Potem jednak okazało się, że zmiany własnościowe są konieczne. Do spółki P musiał przystąpić nowy udziałowiec. Za udzielenie zgody na tę zmianę bank zażądał od kredytobiorcy (spółki G) opłaty.

Zanim jednak to się stało, spółka P (ta, w której pojawił się nowy udziałowiec) zobowiązała się w trójstronnym porozumieniu (między G, P i K), że jeśli na skutek zmian własnościowych spółka G poniesie jakikolwiek uszczerbek, to P go pokryje.

Następnie doszło do sprzedaży udziałów w P. Nowy nabywca od razu uregulował kwotę wymaganą przez bank za udzielenie zgody.

Spór z fiskusem toczył się o to, czy zapłata tej kwoty przez nabywcę udziałów w P spowodowała u tej spółki powstanie przychodu z nieodpłatnych świadczeń.

Taki przychód widział dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie. Jego argumentem było zawarte przez firmy trójstronne porozumienie, z którego wynikało, że firma P jest zobowiązana do pokrycia strat powstałych u spółki G w związku ze zmianami własnościowymi.

Fiskus zwrócił uwagę na to, że opłata na rzecz banku była wymagana od spółki G i gdyby nie to, że uregulował ją ktoś inny, to G musiałaby ją zapłacić. To spowodowałoby u niej uszczerbek, do pokrycia którego zobowiązana była spółka P – uznał organ. Wyjaśnił, że zapłata tej kwoty przez inny podmiot spowodowała, że spółka P została zwolniona z długu.

Spółka P się z tym nie zgadzała. Podkreślała, że porozumienie nie zobowiązywało jej do zapłacenia kwoty wymaganej przez bank, tylko do pokrycia ewentualnie powstałych strat w spółce G. Tymczasem do żadnego uszczerbku po stronie G nie doszło – tłumaczyła.

Zgodził się z nią Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Stwierdził, że nie doszło do zwolnienia z długu spółki P i że nie osiągnęła ona żadnej korzyści majątkowej. Podkreślił, że spółka P nie była zobowiązana do uregulowania opłaty, a jedynie do pokrycia uszczerbku na rzecz G. Tymczasem żaden uszczerbek nie wystąpił. Sąd wyjaśnił, że powstałby on wtedy, gdyby G musiała z własnych środków uiścić bankowi opłatę za wyrażenie zgody na zmianę udziałowca w P.

Wyrok ten potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. Sędzia Jacek Brolik stwierdził, że sprawa jest oczywista i zasugerował, że dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie przetworzył stan faktyczny.

Sędzia zwrócił uwagę na kilka istotnych elementów. – Po pierwsze wpłata nie nastąpiła na rzecz kredytobiorcy, z którym spółka P zawarła umowę o ewentualne naprawienie szkody, tylko na rzecz banku. Po drugie, kredytobiorcą była spółka G a nie P. Po trzecie, spółka P nie była zobowiązana do zapłaty czegokolwiek spółce G, bo nie doszło do uszczerbku – wymieniał sędzia Brolik. Dodał, że nowy udziałowiec w spółce P mógł zapłacić nie swój dług, skoro taka była jego wola. Nie spowodowało to jednak zwolnienia P z długu, ani z obowiązku pokrycia szkody, do której w ogóle nie doszło.

Spłata długu musi być przyporządkowana do tego, kto był faktycznym dłużnikiem

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 24 sierpnia 2016 r., sygn. akt II FSK 2144/14

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.