Konsekwencje spraw podatkowych ciągną się latami, w czym aktywny udział mają organy skarbowe i sądy administracyjne. Wynik postępowania, które zafundował nam fiskus, jest równie nieznany jak meandry rzeki, którą pokonujemy łódką.
Droga do sprawiedliwości jest długa i kręta i to niezależnie, czy kończy się na etapie organów podatkowych, czy przed WSA lub NSA. Jednocześnie wynik sprawy może o 180 stopni zmienić się w każdej z tych instytucji. Biorąc pod uwagę, że przed NSA średnio trzeba czekać dwa lata na załatwienie sprawy, nawet najbardziej cierpliwym mogą puścić nerwy, a najbardziej wytrwali stracą nadzieję.
Jeśli tak ma wyglądać system sądownictwa w jednym z krajów UE, to pozostaje już tylko wiara w opatrzność, bo na sędziów nie ma co liczyć. Dużo się mówi o standardach unijnych w różnych aspektach, ale zapomina się o terminach załatwiania spraw podatkowych. Zwykli podatnicy za nieterminowe rozliczenia otrzymują kary, ale taki przymus nie obowiązuje już w drugą stronę. Pytanie: jaka to sprawiedliwość, która wybiórczo traktuje obywateli?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.