Autopromocja

W handlu olejem rzepakowym warto uważać na oszustów

rzepak, rolnictwo, olej rzepakowy
Na wzroście popytu na tani olej rzepakowy korzystają oszuściShutterStock
10 maja 2016

Ukazał się kolejny list ostrzegawczy. Tym razem dwa resorty – finansów i rozwoju – ostrzegają podatników VAT przed nadużyciami w obrocie olejem rzepakowym.

Z listu wynika, że oszuści zainteresowali się tym produktem głównie ze względu na rosnący popyt. Obecnie ten olej jest w większym stopniu wykorzystywany jako surowiec w produkcji biodiesla, spadło zaś jego zużycie na cele spożywcze. Wiąże się to z obowiązkiem realizacji przez producentów paliw Narodowych Celów Wskaźnikowych, czyli minimalnego udziału biokomponentów w sprzedaży paliw.

Na wzroście popytu na tani olej rzepakowy korzystają oszuści. W tym celu wykorzystują najczęściej dwa schematy działań. W pierwszym z nich olej jest kupowany w ramach transakcji wewnątrzwspólnotowej, a jego pierwszym nabywcą w Polsce jest zazwyczaj „znikający podatnik”, nieodprowadzający podatku do urzędu skarbowego. Taki podmiot ma z reguły siedzibę w „wirtualnym biurze” i sprzedaje towar kolejnym firmom dla wydłużenia łańcucha obrotu. Nieświadomie mogą w nim uczestniczyć także uczciwi przedsiębiorcy. Towar po cenie zaniżonej o nieodprowadzony wcześniej VAT trafia ostatecznie na rynek, najczęściej do producentów estrów.

W drugim przypadku nieuczciwa firma zmienia rodzaj oleju z jadalnego na techniczny, co wiąże się z podwyższeniem stawki towaru z 5 proc. do 23 proc. „Zarobkiem” sprzedawcy jest różnica w kwocie daniny, która nigdy nie trafia do budżetu. Jest ona kompensowana podatkiem wynikającym z pustych faktur wystawianych w związku z fikcyjnymi zakupami. Równocześnie nabywca odlicza podatek w wyższej wysokości, a więc w kwocie, która nigdy nie została wpłacona do budżetu.

W liście podano najczęściej powtarzające się cechy oszukańczych transakcji:

● dostawcą jest nowo powstała firma, z najniższym kapitałem zakładowym, a jej właścicielem lub reprezentantem jest osoba młoda lub w wieku 50–60 lat, bez doświadczenia w branży;

● podmiot, szczególnie przy dużej skali działalności, zgłasza siedzibę firmy pod adresem „wirtualnego biura”, nie posiada zaplecza technicznego niezbędnego do prowadzenia tego rodzaju działalności;

● dostawcy i odbiorcy w łańcuchu dostaw często się zmieniają bez żadnego ekonomicznego uzasadnienia;

● dostawca nie dąży do zawarcia kontraktu handlowego przewidującego dłuższą współpracę;

● organizatorzy procederu bez wyraźnego powodu wskazują, od kogo towar można/trzeba kupić albo komu można/należy sprzedać;

● zazwyczaj towar jest transportowany bezpośrednio do podmiotu z UE z pominięciem poszczególnych pośredników;

● terminy płatności, biorąc pod uwagę rozmiar transakcji, są stosunkowo krótkie, a łańcuch płatności odwrócony – ostatni podmiot w łańcuchu finansuje cały zakup poprzez wpłaty zaliczek;

● osoba oferująca sprzedaż oleju rzepakowego reprezentuje kilka różnych podmiotów, nie będąc pracownikiem żadnej z tych firm;

● liczba podmiotów biorących udział w obrocie jest duża bez uzasadnienia (w normalnych warunkach rynek dąży do wyeliminowania zbędnych pośredników w obrocie, by uzyskać jak najwyższą marżę, natomiast w oszustwie podatkowym łańcuch obrotu jest nienaturalnie długi);

● podmioty, do których deklarowane są dostawy wewnątrzwspólnotowe, zakładane są głównie na terenie Czech i Słowacji przez polskich obywateli, a po krótkim okresie odsprzedawane są obcokrajowcom (np. Ukraińcom, Serbom), którzy nie wiedzą o przeprowadzanych transakcjach i nie mają dokumentów z nimi związanych;

● marże na transakcjach są stosunkowo niskie dla większości firm w łańcuchu i często stanowią stałe kwoty, a negocjacje cenowe z reguły nie mają miejsca;

● zachodzi szybka wymiana handlowa, towary są odsprzedawane natychmiast kolejnym podmiotom bez magazynowania;

● podmiot oferujący sprzedaż oleju rzepakowego wykazuje na fakturze olej techniczny opodatkowany podstawową stawką VAT (23 proc.), podczas gdy faktycznie przedmiotem sprzedaży jest olej jadalny objęty stawką obniżoną (5 proc.);

● częstotliwość transakcji jest duża – zawiera się je w formie elektronicznej (Skype, e-mail), co powoduje szybką zmianę kolejnych nabywców;

● zaangażowane są duże kwoty, płatności są dokonywane gotówką lub przelewami bankowymi w tym samym banku, pieniądze znajdują się na kontach krótko;

● brakuje ubezpieczenia towarów mimo ich dużej wartości.

Pod koniec kwietnia br. dzięki współpracy bydgoskich policjantów z CBŚ i tamtejszych kontrolerów skarbowych zatrzymano cztery osoby zajmujące się wyłudzaniem VAT w obrocie olejem rzepakowym. Budżet państwa mógł stracić ponad 120 mln złotych

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.