Był czas, gdy ZUS mógł dochodzić składek przez 10 lat, a ubezpieczeni żądać nadpłaty tylko przez lat 5. Zasadę tę należałoby przywrócić, tyle że w podatkach. A zarazem ją odwrócić. Uprawnienia do dłuższego dochodzenia nadpłaty powinny przysługiwać podatnikowi, a nie fiskusowi.
Utwierdza mnie w tym przekonaniu każda kolejna sprawa, którą opisujemy na łamach DGP. Ledwo zakończyła się, na razie nieprawomocnie, sprawa spółki, która przez prawie 20 lat walczy o zwrot nadpłaty w VAT (urząd uważał, że prawo do zwrotu się przedawniło), a na wokandzie po raz kolejny staje problem, jak długo fiskus może kontrolować stratę.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że nad identycznym problemem sędziowie głowili się już 3 lata temu. Pytanie, które wtedy padło, dotyczyło sprawy z 2005 r., bo wtedy właśnie podatnik poniósł stratę. Odliczał ją przez następne 5 lat i po 2011 r. uznał rzecz za zamkniętą. Dyrektor urzędu kontroli skarbowej uznał jednak inaczej i w 2012 r. sam wyliczył wysokość straty. Uważał bowiem, tak jak reszta skarbówki, że na kontrolę ma owszem 5 lat, ale licząc od upływu ostatniego roku, za który strata jest odliczana. A że podatnik może ją odejmować od dochodu przez kolejnych 5 lat, to w sumie daje to okres 10-letni.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.