Komentarz GP: Rozmowy kontrolowane

Ewa Matyszewska
Ewa MatyszewskaDGP
28 maja 2009

W trakcie rozmowy telefonicznej możemy wcielić się w każdą postać. Jednego dnia będziemy Janem Kowalskim, a drugiego urzędnikiem skarbowym. Wybierając drugi scenariusz, łatwo uzyskać osobiste dane podatników.

Wystarczy zadzwonić. Kto, słysząc w słuchawce głos urzędnika skarbowego, odmówi odpowiedzi na jego pytanie? I tu podatnicy, którzy takich odpowiedzi udzielą, mogą wpaść w tarapaty. Przekazanie naszych danych osobie nieuprawnionej może zostać wykorzystane przez oszustów. Ze skutkami nieroztropności podatnik będzie musiał radzić sobie sam, bo rzekomego urzędnika już nie znajdzie. Warto więc, rozmawiając przez telefon, zachować szczególną ostrożność, choć epokę rozmów kontrolowanych mamy dawno za sobą. Teraz sami musimy być cenzorami własnych słów, aby te nie zostały wykorzystane przeciwko nam.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.