Jędrzejewska: Pies na rękach jest nadal psem

Katarzyna Jędrzejewska
Katarzyna JędrzejewskaDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
11 stycznia 2016

Myślę, że nie tylko ja przyjęłam z ulgą informację o planowanej nowelizacji ustawy o VAT, a nie zastąpieniu jej całkiem nowym aktem prawnym. Nie dość, że przygotowany przed wyborami parlamentarnymi projekt (opublikowany na stronach Prawa i Sprawiedliwości) był nad wyraz obszerny (441 artykułów), to wprowadzał tak rewolucyjne zmiany, że w zasadzie księgowi potrzebowaliby minimum pół roku, żeby nauczyć się VAT na nowo.

Przede wszystkim musieliby zacząć od przyswojenia sobie nowych, absurdalnie brzmiących dla ucha pojęć, takich jak „podatnik podatku” (art. 2 i inne) czy „czynności rodzące podatek” (art. 275). Trzeba byłoby też zrozumieć, dlaczego podatkiem naliczonym ma być nagle podatek należny (art. 273), a nie – jak do tej pory – ten, który wynika z otrzymanych faktur i innych dokumentów (podatek należny zaś tylko w sytuacjach, gdy – na zasadzie wyjątku – płaci go nabywca i usługobiorca, a nie dostawca i usługodawca).

Pozostało 62% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.