Autopromocja

Świąder: Celnik wszechmogący, na służbie niepijący

Bogdan Świąder
Bogdan Świąder kierownik działu podatkiDGP
28 sierpnia 2012

Funkcjonariusz celny musi wszystko widzieć i wiedzieć o produkcji wina. Powinien mieć wiedzę o czasie i sposobie jego wytworzenia przez drobnego producenta rolnego. Może być obecny przy produkcji, a nawet przy zbiorach winogron. To on jest informowany przez rolnika o efektach prac i terminie pozyskiwania owoców.

Ma władzę, która może odurzyć, i to niekoniecznie w wyniku unoszących się podczas produkcji oparów alkoholowych. Cokolwiek by mówić, to jego winnica, bo ma do niej niemalże takie same prawa jak właściciel.

Jedyne, czego nie może, to degustować wina. Oczywiście dotyczy to tylko momentu, gdy jest w pracy i wykonuje swoje obowiązki zarządcy państwowego. Poza godzinami urzędowania zakaz ten go nie obowiązuje. Wtedy jest już osobą prywatną, a nie funkcjonariuszem uprawnionym do nadzoru. Celnik stoi na straży interesów państwa. Pilnuje wszystkiego, żeby nie nastąpił niekontrolowany wyciek półproduktu lub produktu finalnego, bo na to budżetu nie stać. Ma to zapewnić między innymi obecność przy winobraniu. Rolniku, masz ułatwienia, ale pod bacznym okiem fiskalnym! To już lepiej mają przedsiębiorcy, którzy produkują mocniejsze trunki. Gorzelnie objęte składem podatkowym mają swojego celnika, ale tylko w budynku, w którym powstaje alkohol. Nikt nie informuje i nie pilnuje na polach zbioru zboża lub ziemniaków. Żniwa lub wykopki z celnikiem – na szczęście nikt na to jeszcze nie wpadł, aby tak uprościć zasady rozliczeń skarbowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.