Autopromocja

Zwierzęta, leki, dopalacze… Czym nielegalnie handluje się w Internecie?

Narkotyki
<b>Dopalacze do kolekcji</b> <br><br> Rządowa krucjata skierowana przeciwko sklepom oferującym tzw. dopalacze sprawiła, że handel dopalaczami praktycznie w całości przeniósł się do internetu. I tu sprzedawcy dopalaczy radzą sobie doskonale. Wystarczy, że w wyszukiwarce internetowej wpiszemy hasło „dopalacze” a naszym oczom ukażą się setki ofert. Oczywiście sprzedawany towar opisywany jest słynnym już określeniami typu. „artykuł kolekcjonerski”, „mieszanka ziołowa” czy też „sole do kąpieli”. <br><br> Ceny za dodanie owych środków do swojej „kolekcji” są bardzo zróżnicowane. Za najtańsze dopalacze zapłacimy ok. 20 zł (cena za 1,5 grama). W przypadku tych najbardziej „ekskluzywnych” trzeba się liczyć z uszczupleniem portfela o kilkaset złotych. Niestety, wraz ze wzrostem popularności dopalaczy, rośnie również liczba przypadków zatruć tymi środkami. Tylko w I kwartale 2014 roku odnotowano 446 takich incydentów.Agencja Gazeta
16 czerwca 2014

Zwierzęta, leki, narkotyki, broń, a nawet dowody osobiste - w sieci internetowi sprzedawcy wciąż udowadniają, że wystarczy odrobina sprytu, by bezkarnie śmiać się w twarz wymiarowi sprawiedliwości.

712623-shutterstock-62275729.jpg
<
875001-shutterstock-97505318.jpg
<
1657374-pies.jpg
<
1647752-.jpg
<
1402106-pilka-nozna.jpg
<
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.