Autopromocja

Służby chcą o nas wiedzieć jeszcze więcej. A rząd wie, że polskie przepisy są niezgodne z prawem UE

Najwięcej danych pozyskuje policja
<p>Najwięcej danych pozyskuje policja</p>Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
9 stycznia 2023

Rząd przyznaje wprost, że przepisy nakazujące udostępniać policji dane Polaków są niezgodne z prawem unijnym. Jednocześnie jednak chce poszerzyć ten obowiązek i objąć nim wiele dodatkowych firm.

Choć Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie miał jeszcze okazji badać polskich przepisów o retencji danych, to jego orzecznictwo od lat jest jednoznaczne i wynika z niego wprost, że są one niezgodne z prawem unijnym. Potwierdzeniem tego jest przesłana do Sejmu opinia, którą sporządziła podsekretarz stanu w KPRM ds. Unii Europejskiej Karolina Rudzińska. Dotyczy ona projektu ustawy - Prawo komunikacji elektronicznej. Ma ona zastąpić obecną ustawę - Prawo telekomunikacyjne (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1648 ze zm.), która nakłada na telekomy obowiązek 12-miesięcznej retencji danych. Policja, Straż Graniczna, KAS, ABW, CBA i kilka innych służb mają do nich nieskrępowany dostęp, bez jakiejkolwiek kontroli. Dzięki nim mogą się dowiedzieć nie tylko do kogo dzwoniliśmy, lecz także gdzie w tym czasie przebywaliśmy.

Podsekretarz stanu przypomina w swej opinii, że ustanawiany przez państwa członkowskie obowiązek „powszechnego i niezróżnicowanego” przechowywania danych dotyczących korzystania przez użytkowników z usług komunikacji elektronicznej jest konsekwentnie uznawany przez TSUE za niezgodny z prawem UE. Przesądzono to w kilku sprawach dotyczących m.in. przepisów francuskich, belgijskich i niemieckich.

Zmiana, ale w drugą stronę

Naturalnym krokiem po przedstawieniu takiej opinii powinna być oczywiście próba dostosowania przepisów pozwalających na inwigilację Polaków do orzecznictwa TSUE. Nasz rząd postanowił pójść jednak dokładnie w odwrotnym kierunku. Obowiązek retencji danych, który dzisiaj dotyczy firm telekomunikacyjnych, ma objąć również wielu dodatkowych usługodawców. Na żądanie ministra obrony narodowej oraz ministra koordynatora służb specjalnych do projektu wpisano obowiązek retencji danych także przez dostawców „usług komunikacji interpersonalnej niewykorzystujących numerów”. Chodzi m.in. o dostawców usług e-mail, firmy oferujące czaty czy komunikatory.

- Ta zmiana drastycznie zwiększy ilość danych, do których w niekontrolowany sposób będą miały dostęp służby. Wystarczy przypomnieć sobie aferę związaną z Pegazusem, by zobrazować skalę możliwych nadużyć. Na dodatek nie wiadomo do końca, jacy przedsiębiorcy i jakie dane będą musieli przechowywać, bo pod hasłem „usług komunikacji interpersonalnej niewykorzystującej numerów” może kryć się wiele różnych usług - zauważa Wojciech Klicki, prawnik z Fundacji Panoptykon.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.