Frankowiczu, minął czas na narzekanie. Sąd: Abuzywność nie ma znaczenia, w dniu podpisania umowy konsument zyskiwał

frank
<p>Sąd rozpoznający sprawę zwrócił uwagę, że kluczowe jest rozebranie na czynniki pierwsze art. 3851 par. 1 kodeksu cywilnego</p>Shutterstock
26 maja 2022
aktualizacja 26 maja 2022

Jeżeli kredyt frankowy był dla kredytobiorcy w chwili zaciągania znacznie korzystniejszy od złotowego, nie można mówić o jakimkolwiek naruszeniu interesów konsumenta – uznał Sąd Okręgowy w Białymstoku.

Bez znaczenia, zdaniem sądu, jest przy tym, czy w umowie znajdowały się klauzule naruszające dobre obyczaje, sprowadzające się do nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków banku oraz kredytobiorcy. Liczy się sam fakt, że w kluczowym momencie - dniu podpisania umowy kredytowej - konsument zyskiwał na tym finansowo.

Pozostało 94% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.