Jeżeli kredyt frankowy był dla kredytobiorcy w chwili zaciągania znacznie korzystniejszy od złotowego, nie można mówić o jakimkolwiek naruszeniu interesów konsumenta – uznał Sąd Okręgowy w Białymstoku.
Skrót artykułu
Bez znaczenia, zdaniem sądu, jest przy tym, czy w umowie znajdowały się klauzule naruszające dobre obyczaje, sprowadzające się do nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków banku oraz kredytobiorcy. Liczy się sam fakt, że w kluczowym momencie - dniu podpisania umowy kredytowej - konsument zyskiwał na tym finansowo.
Autopromocja
Pozostało 94% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 94% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.