Rutynowa kontrola w firmie. Urzędnik znajduje liczne nieprawidłowości w dokumentach.
– Uuu, tyle błędów, tyle podatku niezapłaconego! Będzie... pouczenie – mówi. A potem przy kawie tłumaczy przedsiębiorcy, jak przywrócić porządek w papierach. I tak zupełnie od siebie doradza, co zrobić, aby bilans wyszedł lepszy.
Następnie polski biznesmen idzie na towarzyskie spotkanie z konkurentami na lokalnym rynku. Miła pogawędka w knajpce. Czemu miałoby być inaczej, skoro to przyjaciele? Niestety, czas na tego typu przyjemności jest ograniczony. Trzeba wracać do firmy, bo klienci walą drzwiami i oknami. Sprzedawany towar schodzi na pniu, a przedsiębiorca tylko liczy zyski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.