Autopromocja

Krasowski: Personel pomocniczy ma wkład w walkę z pandemią [WYWIAD]

Koronawirus szpital
<p>Szpital koronawirus</p>Shutterstock
29 grudnia 2021

Im bardziej zwiększamy wynagrodzenia bez przekazania pieniędzy, tym bardziej prawdopodobne jest, że dyrektorzy nie będą zatrudniać personelu pomocniczego, ale angażować firmy zewnętrzne. Pracownicy na tym stracą - mówi w rozmowie z DGP Krystian Karol Krasowski, prezes Ogólnopolskiego Międzyzakładowego Związku Zawodowego Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia.

Państwa organizacja to najmłodszy związek zawodowy ochrony zdrowia, założona zaledwie kilka tygodni temu. Dlaczego personel pomocniczy powinien mieć własną reprezentację?

W ubiegłym roku stworzyłem projekt, który miał na celu walkę o wypłatę tzw. dodatku covidowego dla pracowników niemedycznych. Na tym inicjatywa miała się zakończyć. Jednak w międzyczasie pojawiło się wiele innych, naglących problemów, które należało rozwiązać. Jedynym skutecznym sposobem było założenie związku zawodowego. Nie jesteśmy bowiem wyczerpująco reprezentowani przez działające już związki i centrale. Dlatego doszliśmy do wniosku, że musimy stworzyć własny.

Personel pomocniczy to szerokie pojęcie. Jakie zawody związek będzie zrzeszać?

Głównie salowe, sanitariuszy, pracowników gospodarczych, kuchenkowe czy niemedycznych kierowców karetek. Skupiamy się na pracownikach, którzy de facto wykonują prace przy pacjencie, niezależnie od nazwy ich stanowisk. Są z nami również sekretarki medyczne i rejestratorki. Pojawiły się wątpliwości, jak to wpisuje się w nasze postulaty, bowiem są to zawody o zupełnie odrębnej specyfice. Rzeczywiście tak jest, natomiast te grupy są z nami od początku i mają również wkład w tworzenie związku. Tym bardziej że wiele sekretarek również wykonuje zadania spoza zakresu swoich obowiązków.

Naszą intencją jest, by właściwie reprezentować poszczególne grupy zawodowe, dlatego też nie może być ich za dużo. Z tego względu na razie nie reprezentujemy całego środowiska.

W lipcu weszła w życie nowa siatka płac. Wielokrotnie podkreślano, że to właśnie państwo skorzystają najwięcej na podwyżkach. Czy tak rzeczywiście jest?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.