Autopromocja

Wiceminister zdrowia: Nie blokujemy inwestorom wejścia do placówek medycznych

Szpital
Czyli szpitale będą się tak jak kiedyś coraz bardziej zadłużać?ShutterStock
29 grudnia 2015

Obecnie samorządy nie mogą dać pieniędzy na procedury medyczne czy świadczenia zdrowotne. Nie widzimy powodu, dla którego takie ograniczenie miałoby być utrzymywane - mówi w wywiadzie dla DGP Piotr Warczyński, wiceminister zdrowia.

2415284-piotr-warczynski-wiceminister.jpg
Piotr Warczyński, wiceminister zdrowia

Faktycznie zmiany idą pełnym trybem legislacyjnym obejmującym m.in. konsultowanie założeń, a potem projektu, przyjęcie przez Radę Ministrów i wreszcie skierowanie do parlamentu. Taki sposób procedowania oznacza oczywiście o wiele więcej pracy, ale tak się powinno prowadzić legislację.

Zmiana postępowania w przypadku wystąpienia ujemnego wyniku finansowego samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, czyli SPZOZ. Teraz jeżeli taki ujemny wynik wystąpi, to trzeba go spłacić w kolejnym roku albo przekształcić placówkę w spółkę lub ją zlikwidować. Po zmianach nie będzie przymusu przekształcenia SPZOZ w spółkę.

Pozostaje nakaz spłacenia zadłużenia, to nie ulega zmianie.

W spółkach, w których kapitał większościowy jest nadal publiczny, wprowadzamy dwie regulacje. Pierwsza określa, że zyski tych podmiotów będą musiały być przeznaczane na bardzo szeroko rozumianą działalność leczniczą. Druga to zakaz zbywania przez podmiot publiczny więcej niż 49 proc. udziałów w spółce.

Jednak były dwa takie przypadki, gdy samorząd wypłacił sobie dywidendę i w ten sposób wspomógł się finansowo. Tego typu sytuacje faktycznie są bardzo rzadkie, ale potencjalnie możliwe. Postanowiliśmy więc uporządkować tę kwestię.

Z naszej analizy wynika, że na prawie 180 spółek tylko 7 pozbyło się większościowych udziałów. Więc skala na razie jest marginalna. Musimy jednak pamiętać, że szpitale to własność publiczna. Oczywiście formalnie większość z nich należy do samorządów lokalnych. Jednak to nie one budowały te placówki, tylko otrzymały je w 1999 r. od państwa. Dlatego niezależnie od tego, jakimi intencjami kierowały się samorządy, planując zbycie ponad połowy udziałów w placówkach podmiotach medycznych, z takimi decyzjami się nie zgadzamy. Przy czym chciałbym podkreślić, nie blokujemy wejścia inwestorów, ale zastrzegamy, że większościowym udziałowcem musi pozostać samorząd.

Zastępując sformułowanie „przedsiębiorstwo podmiot leczniczy” „ zakładem leczniczym”, kładziemy nacisk na misję tych placówek. Zresztą zakład leczniczy to przedwojenna nazwa, naszym zdaniem lepiej pasująca do zadań służby zdrowia niż przedsiębiorstwo. Ponadto przedsiębiorstwa muszą co do zasady świadczyć działalność jednorodzajową, czyli może być przedsiębiorstwo szpital, przedsiębiorstwo ambulatorium. Nie można natomiast łączyć tych działalności. Odchodzimy od tego ograniczenia. Dla zarządzających będzie to duże ułatwienie. W jednym zakładzie leczniczym będzie mógł funkcjonować zarówno szpital, jak i przychodnia. Tego typu podmiot będzie mógł więc mieć wspólną rachunkowość i administrację.

Tak, choć nadal będą miały w nazwie SPZOZ albo spółka. Wewnątrz jednak będą funkcjonowały zakłady lecznicze.

Obecnie samorządy mogą finansować wyłącznie programy profilaktyczne, ale nie mogą dać pieniędzy na świadczenia zdrowotne. Nie widzimy powodu, dla którego takie ograniczenie miałoby być utrzymywane. Samorządy są od tego, by realizować potrzeby mieszkańców.

Oczywiście kondycja finansowa samorządów jest różna, ale jednostki zamożne, np. miasto Warszawa czy gminy górnicze, będą mogły mieć większy wpływ na stan zdrowia mieszkańców.

Tak, ponieważ przyjęte w poprzedniej kadencji rozwiązania w tym zakresie są obchodzone. Otóż osoby trudniące się wywozem leków zakładają placówkę medyczną tylko po to, by pobrać leki, a potem ją zamykają. Walczymy z tym procederem, a teraz chcemy dodać wojewodom możliwość prowadzenia kontroli placówek medycznych właśnie w zakresie wykrywania takich pseudopodmiotów leczniczych.

Obecnie zdarza się, że osoba poszukiwana przez rodzinę leży tygodniami w szpitalu jako NN. Wprowadzimy więc przepis, zgodnie z którym szpital będzie miał obowiązek poinformowania policji o pacjentach bez tożsamości.

No cóż, konsultacje założeń ok. 1,5 miesiąca, konsultacje projektu ustawy kolejne 1,5 miesiąca. Przyjęcie tego aktu przez komitet i Radę Ministrów zajmie dwa tygodnie, potem Sejm, Senat i wreszcie prezydent. To trochę potrwa. Spodziewam się, że nowe przepisy zaczną obowiązywać pod koniec przyszłego roku.

Rzeczywiście, właściwie każdemu rządowi po 1989 r. zdarzały się takie krótkie konsultacje. Jak widać po sposobie procedowania nowelizacji ustawy o działalności leczniczej i nie tylko, staramy się zmienić ten zwyczaj. Czas pokaże, czy to się nam uda, bo przecież zdarzają się sytuacje nadzwyczajne. Ostateczna ocena naszego postępowania będzie należała do naszych partnerów dialogu.

Zawarte porozumienie można podsumować takimi słowami: dobrze, że podwyżki zostały przyznane, niedobrze, że w takim trybie i objęły tylko jedną grupę zawodową. Jeśli już zdecydowano się na ingerencję w obszar do tej pory zarezerwowany dla dyrektorów podmiotów leczniczych, to podwyższenie powinno być przeprowadzone w drodze ustawowej i mieć charakter rozwiązania systemowego, a nie wycinkowego. Inaczej mówiąc, powinno objąć nie tylko pielęgniarki i położne, lecz także wszystkie zawody medyczne i paramedyczne. Działania takie muszą być jednak poprzedzone zwiększeniem finansowania całego obszaru ochrony zdrowia. Nie da się bowiem zrealizować wzrostu wynagrodzeń bez wzrostu pieniędzy w systemie. Właściwie do wyboru mamy dwie drogi: ustawowe wyznaczenie płac minimalnych lub rozwiązanie polegające na wyznaczeniu proporcji pomiędzy wysokością płac w poszczególnych zawodach. Ciekawą propozycję w obszarze drugiego rozwiązania przedstawiły organizacje pracodawców wspólnie z organizacjami związkowymi. Proponują one taryfikację wynagrodzeń w ramach zadań realizowanych przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Obecnie zbieramy i analizujemy adekwatne rozwiązania, jakie obowiązują w innych krajach Unii Europejskiej. Być może istnieją regulacje, które mogą być zastosowane w Polsce. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.