Bąk: 500 zł na dziecko przeznaczę na auto

Łukasz Bąk
Łukasz BąkDGP
22 kwietnia 2016

Jak być może słyszeliście, resort infrastruktury chce przywrócić karty rowerowe. Przyznaję szczerze, że początkowo pomysł ten wzbudził we mnie ogromny entuzjazm. Bo mam po dziurki w nosie domorosłych Lance’ów Armstrongów ubranych w kombinezony Durexa, którym wydaje się, że biorą udział w Tour de France. Nie rozumiem, dlaczego ja, by jeździć legalnie samochodem, musiałem najpierw chodzić na kurs i zdawać egzaminy, zaś oni nie potrzebują żadnych zezwoleń. I to nawet wtedy, gdy mają problem z odróżnieniem prawej strony od lewej i dysponują IQ na poziomie brzozy.

2525951-ford-galaxy.jpg
Ford Galaxy

Jednak tuż po tym, jak wyobraziłem sobie świat pozbawiony widoku męskich owłosionych łydek i ich czterech liter owiniętych szczelnie folią spożywczą, dotarło do mnie, że ja też mam rower. I moja żona. A także dzieci. Wszyscy mamy jednoślady, które służą nam do tego, żeby wyskoczyć wspólnie na lody w ciepły letni weekend albo pojeździć trochę po lesie. Z tego powodu w okamgnieniu stałem się gorącym przeciwnikiem powszechnej karty rowerowej. Nie sądzę, aby była ona potrzeba takim ludziom jak ja, którzy korzystają z dwóch kółek tylko sporadycznie i wyłącznie w celach rekreacyjnych.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.