Projekt cennika PKP PLK nie zyskał akceptacji przewoźników. Może będzie taniej – nie wyklucza regulator
Od grudnia 2017 r. Pendolino na dłuższych odcinkach pojedzie z prędkością 200 km/h – taką deklarację złożył Ireneusz Merchel, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych, podczas ostatniej komisji infrastruktury. Szybsza jazda ma być możliwa na 100-kilometrowym odcinku linii E-65 Warszawa–Gdynia i łącznie 200-kilometrowym fragmencie trasy Warszawa–Kraków–Katowice. Z obietnicami jednak różnie bywa. We wrześniu 2014 r. ówczesny prezes PLK Remigiusz Paszkiewicz obiecywał, że na koniec 2015 r. pendolino będą jeździły 200 km/h na 160-kilometrowym odcinku, a wciąż rozpędzają się do tej prędkości na dwa razy krótszej części trasy, między Olszamowicami i Zawierciem.
Przewoźników towarowych cieszy inna deklaracja PKP PLK. Prezes Merchel zadeklarował też, że już w najbliższym nowym rocznym rozkładzie jazdy – od połowy grudnia br. – średnia prędkość handlowa dla pociągów towarowych ma się podnieść z obecnych 27 km/h do 35 km/h. To możliwe, bo na niektórych głównych szlakach – np. E30 od granicy z Niemcami do Opola – składy towarowe mogą jeździć nawet 120 km/h. Widać też np. efekty prac remontowych na Śląsku, gdzie w ubiegłym roku spółka dosypała na ten cel jeszcze nieoczekiwanie 100 mln zł ze środków własnych, po tym jak średnia prędkość spadła do katastrofalnego wyniku 17 km/h. Dla porównania w Niemczech towary jeżdżą ponad 50 km/h.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.