Najnowocześniejsze na świecie lokomotywy produkowane w Polsce, komfortowe wagony, nigdy niespóźniające się ekspresy, fachowa kadra i rekordowe zyski. Ta wyliczanka nie jest wybieganiem marzeniami w przyszłość. Tak, niestety, już było.
Do trwających od lat drgawek agonalnych polskich kolei żelaznych dopisywany jest następny, symboliczny rozdział. W Chrzanowie dogorywają resztki najstarszej i niegdyś najnowocześniejszej fabryki lokomotyw w Polsce. Po tym, jak dług Fabloku przekroczył kwotę 20 mln zł, a komornik zajął wszystkie konta, spółka w styczniu 2013 r. ogłosiła upadłość. Wyznaczony przez sąd syndyk miał znaleźć inwestora chcącego podźwignąć zakład, lecz zdaniem związkowców niespecjalnie się do tego przykładał. Choć wiosną 2014 r. swoje zainteresowanie Fablokiem ogłosiła państwowa firma zbrojeniowa Bumar-Łabędy, rozmowy o przejęciu stanęły w miejscu i związkowcy mogli jedynie słać bezsilne skargi na syndyka do wydziału gospodarczego ds. upadłościowych i naprawczych Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieście. Co oznacza, że kiedy niedawno mijała 90. rocznica wyprodukowania przez Fablok pierwszej polskiej lokomotywy, można było przy tej okazji urządzić symboliczny pogrzeb zakładu. Zresztą zanosi się na to, że lokomotywy mogą za kilkanaście lat być już w III RP zbytecznym produktem. Skoro w 2000 r. koleje pasażerskie przewiozły 360 mln ludzi, a w 2013 r. o 90 mln mniej. Ten stały trend spadkowy każdego, kto choć raz w ostatnich latach podróżował pociągiem, niespecjalnie może zdziwić. Miłośnikom dróg żelaznych pozostaje więc wiara w cudowne moce Pendolino i wspominanie bardzo zamierzchłej świetności.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.