GDDKiA ma problem z brakiem pieniędzy. Niedokończone inwestycje stoją w miejscu

Budowa drogi
Spośród dziewięciu zatrzymanych w tym roku inwestycji drogowych GDDKiA ma na razie jedną podpisaną umowę na kontynuowanie robótShutterStock
31 lipca 2019

Nie uda się szybko znaleźć nowych wykonawców na odcinki, z których wyrzucono firmy z Włoch i Hiszpanii. Budowlańcy chcą więcej niż zapisano w kosztorysach. Obiecywane przetargi się opóźniają.

Po rozwiązaniu tej wiosny aż dziewięciu kontraktów na budowę ważnych tras szybkiego ruchu, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wraz z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem zapowiadali, że szybko zostaną wybrani nowi wykonawcy, którzy dokończą inwestycje. Dwa tygodnie temu wiceszef GDDKiA Jacek Gryga obiecywał posłom z sejmowej komisji infrastruktury, że wszystkie brakujące przetargi – na budowę trzech odcinków trasy S5 koło Bydgoszczy czy dwóch fragmentów trasy S61 (Via Baltica) zostaną ogłoszone do końca lipca. Terminu nie uda się jednak dotrzymać. Rzecznik GDDKiA Jan Krynicki informuje teraz, że „przetargi mające wyłonić nowych wykonawców dla odcinków, gdzie odstąpiliśmy od umów z winy wykonawców, planujemy ogłosić w ciągu najbliższych kilku lub ewentualnie maksymalnie kilkunastu tygodni”.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.