Już za dwa tygodnie mają zacząć wozić pasażerów. Przygotowaniom do inauguracji towarzyszy seria absurdów. Oto lista największych kontrowersji dotyczących superpociągów PKP.
Absurdalna kara Każdy będzie siedzieć – to przekonanie leży u podstaw projektu pendolino w Polsce. Chodzi o to, że w tych pociągach nie będzie miejsc stojących. Pasażer, który nie zdąży kupić biletów przed odjazdem, nie będzie mógł kupić biletów u konduktora (nawet za dopłatą i nawet jeśli pociąg będzie jechał pusty). Mało tego – dla takiego pasażera PKP Intercity przewidziało karę w niespotykanej wcześniej w PKP wysokości: 650 zł plus cena biletu, czyli w sumie ok. 800 zł. Wśród ekspertów dominuje opinia, że wymyślone przez Intercity rozwiązanie jest bezsensowne i korupcjogenne. Złośliwi mówią, że zarząd PKP Intercity nie może się zdecydować, czy pendolino to pociąg, czy samolot. Na przykład w pociągach TGV pasażerowie nie mają tego problemu: bilety można kupić bezpośrednio u konduktora za dopłatą. Spółka PKP Intercity twierdziła, że zgodnie z wytycznymi Urzędu Transportu Kolejowego nie wolno jej wpuszczać na pokład więcej pasażerów niż jest miejsc. UTK odpowiedział, że w żadnym wypadku nie zakazywał sprzedaży na pokładzie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
