BMW i8: Przyszłość jest już teraz

8 maja 2015

 Nieco ponad tydzień temu, w tym właśnie miejscu, doszedłem do wniosku, że samochody przyszłości będą tak emocjonujące i porywające jak partia szachów z niemowlakiem. Szczególnie mocno oberwało się BMW, które według mnie już jakiś czas temu zaczęło tracić swój sportowy charakter na rzecz poprawności politycznej i ekologicznej. Uznałem, że w przyszłości prowadzenie najnowszych modeli tej marki przypominało będzie granie na Xbox albo Sony PlayStation. Fani marki poczują się zaś, jakby ktoś z Monachium dźgnął ich nożem prosto w serce.

Szczerze mówiąc, to Niemcy trochę się po tych słowach wkurzyli. Na szczęście nie był to styl wkurzenia, jaki znamy z przeszłości, objawiający się wyprowadzeniem z hangarów czołgów i panzerwagenów. Tym razem po prostu wykonali telefon. Spodziewałem się, że usłyszę: „Przykro nam, ale więcej nie otrzymasz od nas auta do testów, nie pozwolimy ci opisać niczego z naszej stajni i zrobimy wszystko, by twoje dzieci trafiły na eksperymenty medyczne”. Tymczasem otrzymałem propozycję, abym pojeździł BMW i8. Innymi słowy, w środę zjechałem BMW przyszłości, a w czwartek już siedziałem za jego kierownicą. Przyznacie, że to mniej więcej tak, jakbym rano obraził Mahometa, a wieczorem został zaproszony na święto Id al-Fitr z okazji zakończenia ramadanu, podczas którego w dodatku pozwolono by mi się zbawiać z dowolną liczbą dziewic.

Pozostało 84% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.