Wolnoć, Tomku, w swoim domku, ale co zrobić, kiedy to, co robi przysłowiowy Tomek zrobi coś, co zupełnie nam się nie podoba, jak, choćby postawi betonowe ogrodzenie na swojej posesji? Cóż, zanim podejmiemy jakiekolwiek działanie warto sprawdzić kilka rzeczy.
Jeśli twój sąsiad postawił ogrodzenie, które zupełnie nie pasuje do krajobrazu, a wręcz w twojej ocenie go szpeci, nie musisz składać broni i możesz działać. Ważne jednak jest to, by przyjrzeć się faktom, zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki.
To warto sprawdzić zanim podejmie się kroki prawne
Zła wiadomość jest taka, że sąsiad ma prawo postawić betonowy płot i nie musi pytać nikogo o pozwolenie. Musi być przy tym spełniony podstawowy warunek. Ogrodzenie w całości musi stanąć na jego działce. Dlatego przy budowie ogrodzenia warto sięgnąć do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) i innych lokalnych dokumentów, jeśli takie obowiązują. Warto także sprawdzić zapisy prawa budowlanego, zwłaszcza kiedy ogrodzenie ma niestandardowe wymiary, na przykład jest bardzo wysokie.
Warto mieć na uwadze, że MPZP jest czasem bardziej restrykcyjni niż przepisy ogólne. Czasem może nakładać na właścicieli obowiązek zastosowania konkretnego materiału, albo nawet koloru. Może też regulować wysokość ogrodzenia.
Jeśli jednak w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego nie widnieją wskazówki, sąsiad może postawić betony płot i nie musi uwzględniać przy tym naszej opinii. Tu, jednak też warto nieco pogrzebać w dokumentach. Jeśli bowiem ogrodzenie całkowicie stoi na jego działce nasze pole manewru kurczy się niemal do zera. Jeśli jednak fundament, słupek albo, choćby nawet jeden panel przekroczą granicę z twoją działką, nawet o centymetr, pojawia się problem.
Wówczas możesz zgłosić sąsiadowi swoje niezadowolenie, powołując się przy tym na naruszenie własności. W tym przypadku nie ma znaczenia, czy sąsiad przekroczył granicę działki świadomie, czy było to zwykłe niedopatrzenie i wypadek przy pracy.
Zanim, jednak udasz się do sąsiada, sprawdź, gdzie faktycznie przebiega granica między waszymi działkami. Tu liczy się nie to, co nam się wydaje, a twarde dane, które można pozyskać z mapy geodezyjnej i wpisu do ewidencji gruntów.
Zanim sprawa trafi na wokandę warto zrobić kilka kroków
Nim oddasz sprawę w ręce prawnika i ruszy machina sądowa, warto gruntownie przygotować się do tego procesu. Jeśli trapią cię wątpliwości co do przebiegu granicy warto wówczas zamówić wznowienie granic u geodety. Niestety ta usługa jest niezbędna przy wszelkich sporach sądowych. Koszt waha się w zależności od tego, ile punktów granicznych chcemy wyznaczyć. W przypadku 2-4 zapłacimy od 2,2 tys. w górę. Przy wyznaczeniu granic całej działki koszty sięgają nawet 4 tys. zł.
Zanim pismo w sprawie płotu napisze prawnik, warto jednak w cztery oczy porozmawiać z sąsiadem i rozpocząć mediacje. Prawnik powinien wkroczyć do akcji dopiero, jeśli masz twarde dowody na to, że masz rację, a sąsiad nie wykazuje chęci rozmowy.
Przed wkroczeniem na drogę sądową warto zebrać dowody w postaci zdjęć, dokumentacji, map i danych świadków, którzy zdecydują się w tej sprawie zeznawać. Dobry prawnik po zapoznaniu się ze sprawą będzie dokładnie wiedział, na jaki paragraf warto się powołać, żeby sprawa nie była z góry przegrana.
Jest jedna rzecz, której w sytuacji sporów sąsiedzkich absolutnie robić nie wolno. Pod żadnym pozorem nie można samodzielnie zdemontować ogrodzenia, nawet gdy wiemy i mamy dowody, że zostało postawione na naszej działce. Tym sposobem stajemy się łatwym celem dla sąsiada. W takiej sytuacji to on może nas pozwać z art. 288 Kodeksu karnego i będziemy odpowiadać za zniszczenie mienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu