Wydarzenia ubiegłego tygodnia, związane z dostawami gazu ze Wschodu, wywołały medialne pandemonium. Do przeciętnego odbiorcy trafiał przekaz o przykręceniu kurka z gazem przez Rosjan poprzez ograniczenie dostaw. W środę i czwartek PGNiG informowało o ograniczeniu dostaw gazu z kierunku wschodniego.
W stosunku do składanych dziennych zamówień w poniedziałek, we wtorek i w środę zmniejszone zostały wolumeny na połączeniach międzysystemowych (Ukraina i Białoruś) odpowiednio o 20, 24, a w kolejnym dniu nawet o 45 proc. Jak to rozumieć? De facto zmniejszenie realizacji dziennego zamówienia nie musi oznaczać, iż do Polski trafiało mniej gazu niż w dniach poprzednich. Kontrakty surowcowe zakładają elastyczność zamówień dziennych, gdyż rozliczenia bilansowane są okresowo. Sytuacja, gdy jednego dnia napływa dużo większa, a drugiego mniejsza ilość surowca, jest więc standardowa. Co innego, gdy występują istotne rozbieżności między składanym zamówieniem a jego faktyczną realizacją.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.