Polska transformacja energetyczna potrwa lata, a jej koszty będą wysokie.
Chcemy, by to Unia Europejska sfinansowała nam transformację energetyczną – wynika z najnowszego badania IBRiS. Na pytanie, skąd powinny pochodzić pieniądze na ten cel, aż 68 proc. wskazało budżet UE, podczas gdy krajowy zaledwie 12 proc. Wynik badania nie zaskakuje Piotra Araka, szefa Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Jak podkreśla, dla sporej części Polaków proces związany z transformacją energetyczną jest postrzegany jako realizacja polityki UE, a kwestia neutralności klimatycznej nie jest istotną częścią debaty publicznej.
– Jeśli mówimy o kosztach transformacji, to mówimy o inwestycjach. W tym kontekście istotne jest, że koszty alternatywnego do zmiany miksu energetycznego rozwiązania, czyli zachowania status quo, są wyższe, bo taki wariant oznacza mniejszą konkurencyjność naszej gospodarki – mówi Piotr Arak.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.