Czasy się zmieniają, ale Austria zawsze za Nord Stream 2

Nowy kanclerz Karl Nehammer broni Nord Stream 2
<p>Nowy kanclerz Karl Nehammer broni Nord Stream 2</p>EPA/PAP
22 grudnia 2021

Zmiany kanclerzy ani grupowanie przez Rosję wojsk wokół Ukrainy nie wpłynęły na politykę rządu.

Austria jest sfrustrowana obrotem spraw wokół Nord Stream 2. Pod koniec roku tamtejsi politycy regularnie wzywali do uruchomienia rurociągu, nie ukrywając rozdrażnienia, że sprawy Ukrainy rzutują na UE. W trakcie rosyjskich gróźb wobec Kijowa niemiecki regulator energetyczny zadecydował jednak o wstrzymaniu procesu certyfikacji gazociągu. Wydanie końcowego pozwolenia opóźnia się, a szanse, że zielone światło pojawi się w pierwszej połowie 2022 r., są małe. Możliwe są też kolejne sankcje, nad którymi w styczniu zagłosuje Senat USA.

W oświadczeniu dla DGP austriackie MSZ tłumaczy swoje stanowisko tym, że „Europa potrzebuje dywersyfikacji źródeł energii oraz szlaków dostaw”. W ocenie Wiednia NS2 „przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego w Europie” i „powinien ruszyć tak szybko, jak to możliwe”. Twarda obrona gazociągu nie zaskakuje. To od lat stały punkt w polityce Austrii, uzależnionej od rosyjskiego gazu i aktywnie sprzeciwiającej się sankcjom na NS2. Na podejście Wiednia do sprawy w żaden sposób nie wpłynęły przetasowania nad Dunajem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.