Już w tym roku może zacząć brakować prądu. Rezerwy są małe, a inwestycje w nowe moce idą zbyt wolno.
Firma doradcza ATKearney ocenia, że bez przyspieszenia inwestycji w nowe moce w Polsce w 2010 roku popyt na energię przekroczy poziom jej produkcji. Z ograniczeniami w dostawach energii trzeba się jednak liczyć już teraz, bo nadwyżka mocy, dająca odpowiedni poziom bezpieczeństwa energetycznego, jest niebezpiecznie niska już w tym roku.
- PSE Operator ocenia, że poziom rezerw mocy powinien wynosić 17 - 18 proc. krajowego zapotrzebowania. Teoretycznie jest nawet większy, ale w rzeczywistości w niektórych porach spada nawet poniżej 5 proc. To niebezpieczna sytuacja, bo w razie nieprzewidzianych zdarzeń grożą nam nagłe ograniczenia dostaw energii - mówi Janusz Bil, dyrektor ds. regulacji i rozwoju rynku Vattenfall Poland.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.