Autopromocja

U nas na razie bez szoku na rynku paliw

Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska
Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank PolskaDGP
9 czerwca 2008

Taki wzrost cen ropy naftowej, jaki odbył się na światowych rynkach, powinien wywołać szok na rynku paliw w Polsce. W Polsce szoku nie ma, choć te czynniki, które broniły nas przed nim, tracą swoją siłę. Jeśli sytuacja ulegnie zmianie - to ceny paliw mogą mocniej przyczynić się do wzrostu inflacji, wzrostu stóp procentowych, cen większości towarów, co niekorzystnie odbiłoby się na portfelach Polaków.

W dużym uproszczeniu, cenę benzyny w kraju można wyznaczyć następująco: cena ropy na światowych rynkach w dolarach musi zostać przeliczona na złotówki, a w wyniku należy ująć koszt wytworzenia benzyny, marżę producenta i pośredników oraz podatki. Cena ropy naftowej wyrażona w dolarach wzrosła o 257 proc. między styczniem 2004 r. a majem 2009 roku. Gdyby tak duży wzrost nie był łagodzony innymi czynnikami, to na stacjach benzynowych wzrost cen wyniósłby co najmniej 150-200 proc. (wzrost ceny ropy naftowej nie przekłada się wprost proporcjonalnie na wzrost ceny benzyny). Co oznaczałoby to dla inflacji? Ponieważ ceny paliw miały około 4-proc. udział w koszyku inflacji, to przez te cztery i pół roku inflacja z tytułu 200-procentowego wzrostu cen benzyny podniosłaby się o około 8 pkt proc., czyli prawie 1 pkt proc. rocznie! Każdy wzrost cen ropy naftowej o 50 proc. podnosiłby krajową inflację o 2 pkt proc.

Głównym obrońcą Polaków przed drożyzną na stacjach benzynowych jest i silny złoty i słaby dolar na rynkach światowych. Cena dolara wyrażona w złotówkach powstaje z przeliczeń: banki biorą swój kurs euro/złotego, kurs euro/dolara z rynków światowych i obliczają kurs dolar/złoty. Jest to bardzo ważna zależność w rozważaniach o cenach paliw w Polsce. Od stycznia 2004 r. jednocześnie umocnił się złoty do euro o prawie 30 proc. i spadła cena dolara na rynkach światowych o ponad 20 proc. Dzięki temu cena ropy naftowej wyrażona w złotówkach wzrosła nie o 257 proc., a tylko o 108 proc. Ruchy kursów walut bardzo silnie zmniejszyły więc skutki szoku paliwowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.