Hotelarz może pozwać Booking.com w swoim kraju

Spółka niemiecka wytoczyła przed sądem krajowym w Kilonii powództwo zmierzające do zakazania operatorowi praktyk stanowiących o nadużywaniu pozycji dominującej. Szkopuł w tym, że i sąd I instancji, i II uznały, że są niewłaściwe do zajęcia się sprawą i że powinna ona być prowadzona w Holandii
TSUE, prawoShutterStock
25 listopada 2020

Hotel korzystający z platformy do rezerwowania noclegów Booking.com, który chce pozwać właściciela platformy w związku z nadużywaniem przez niego pozycji dominującej, może skierować powództwo do sądu państwa członkowskiego, w którym znajduje się budynek. Innymi słowy hotelarz może walczyć z cyfrowym gigantem u siebie, a nie w Holandii, w której zarejestrowany jest operator platformy internetowej. Uznał tak wczoraj Trybunał Sprawiedliwości UE.

Sprawa dotyczyła niemieckiej spółki prowadzącej hotel, która zawarła ze spółką prawa niderlandzkiego, operatorem platformy Booking.com, umowę. Doszło do tego w 2009 r., zaś w następnych latach Booking.com zmieniał wielokrotnie warunki umowne. Spółka niemiecka zakwestionowała jedną ze zmian wprowadzonych w 2015 r. Nie spodobało się jej, że operator platformy przy ofercie hotelu wskazuje, iż właśnie na Booking.com jest „najkorzystniejsza cena” lub „cena obniżona”, że hotel nie ma dostępu do danych kontaktowych klientów, którzy korzystają z rezerwacji za pośrednictwem platformy, oraz że Booking.com uzależnia pozycję hotelu na liście wyników wyszukiwania od przyznania operatorowi wysokiej prowizji.

Pozostało 74% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.