Polskie zakupy: czy opłaca się być konsumenckim patriotą?

zakupy
Wystarczyło siedem dni, by się przekonać, że od bycia konsumenckim patriotą jest tylko krok do stania się konsumenckim szowinistąShutterStock
29 sierpnia 2014

Mozzarella od polskiego producenta, lecz kupiona w zagranicznym dyskoncie, czy włoska, ale z należącego do Polaków lokalnego sklepiku. Który zakup będzie bardziej patriotyczny?

1897524-i02-2014-167-00000020a.jpg

Być przez tydzień konsumenckim patriotą, kupować tylko polskie, a nawet więcej – używać tylko polskich produktów. Takie dostałam dziennikarskie zadanie. Na początku pomyślałam: przecież to żaden problem, bo i tak jestem konsumencko odpowiedzialna. Kupuję lokalnie sezonowe produkty i interesuję się, skąd pochodzą. Już po samym widoku potrafię odróżnić pomidory krajowe od zagranicznych, wiem, gdzie w mojej okolicy mogę kupić rodzime kozie sery i gdzie dostać polską wołowinę, i to taką od krów ras mięsnych, a nie mlecznych.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png