Ceny są niższe niż rok temu. Ale to jeszcze nie deflacja

Podwyżki cen przestały straszyć
Podwyżki cen przestały straszyćDGP
27 sierpnia 2014

W lipcu roczny indeks cen zjechał poniżej zera i wyniósł -0,2 proc. To wydarzenie bez precedensu i budzi duże emocje. Ale czy jest się czego bać?

1894686-japonskie-problemy.jpg
Japońskie problemy

Podręcznikowa definicja deflacji brzmi: ogólny i długotrwały spadek cen. To zjawisko stosunkowo rzadkie, więc nie do końca oswojone. Jednak nie zawsze musi oznaczać katastrofę. Na przykład XIX-wieczna deflacja w szybko rozwijających się gospodarkach była skutkiem ubocznym rewolucji przemysłowej: wydajność pracy rosła, produkowano coraz więcej towarów, przez co rosła ich podaż, to z kolei przekładało się na spadek cen. Głównie dlatego, że za zwiększeniem ilości towaru na rynku nie nadążała emisja nowego pieniądza, m.in. przez powszechny wówczas standard złota (pieniądz musiał mieć wówczas pokrycie w złocie). Spadek cen nie zdusił jednak gospodarczego wzrostu.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.