Menedżerowie z nadania PiS mogli liczyć na odprawy i odszkodowania z tytułu zakazu zatrudnienia i zarobili w ubiegłym roku więcej od swoich następców wyłonionych przez obecne władze. Posłowie KO, gdy byli w opozycji, burzyli się na to, że wbrew przepisom największe państwowe firmy nie mrożą płac swoich szefów. Po zmianie władzy w tym względzie w spółkach praktycznie nic się nie zmieniło.
Prezesi 10 największych spółek znajdujących się w domenie Skarbu Państwa zarobili w swoich firmach w ubiegłym roku łącznie 7,8 mln zł. Ich poprzednicy z czasów Prawa i Sprawiedliwości, którzy byli zwalniani na początku przez nowe władze, otrzymali o ponad połowę więcej: 12,8 mln zł. Tak wynika z szacunków DGP na podstawie raportów spółek giełdowych. Pod uwagę wzięliśmy dziewięć firm z największym bezpośrednim zaangażowaniem Skarbu Państwa oraz Bank Pekao, którego głównymi akcjonariuszami są Powszechny Zakład Ubezpieczeń i Polski Fundusz Rozwoju.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.