Bitcoinowa karuzela. Raz Ministerstwo Finansów odbiera, potem udaje, że daje [OPINIA]

Patryk Słowik, fot. Wojciech Górski
Patryk Słowik, fot. Wojciech GórskiDziennik Gazeta Prawna
19 kwietnia 2018

Kto będzie chciał zapłacić milionowy podatek od obrotu kryptowalutami - może zapłacić. Ale jeśli ktoś nie chce, to może nie płacić, a fiskus potraktuje go łagodnie. Brzmi kuriozalnie? To najnowsze stanowisko urzędników Ministerstwa Finansów do kłopotu, który sprawili wszystkim bitcoinowcom, a w ostatecznym rozrachunku - samym sobie.

Przypomnijmy w czym rzecz. Otóż na początku kwietnia na stronie internetowej resortu finansów pojawiła się instrukcja, jak należy w rozliczeniu rocznym rozliczyć obrót kryptowalutami. Z opublikowanego stanowiska wynika, że umowy sprzedaży oraz zamiany kryptowaluty stanowiącej prawo majątkowe podlegają opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC). Stawka podatku w obu przypadkach wynosi 1 proc. PCC przy sprzedaży płaci kupujący.

Pozostało 63% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.