W ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku ujemne saldo obrotów handlowych wyniosło 3,6 mld zł. Przed rokiem było o 3 mld zł wyższe.
W styczniu i lutym nasz eksport wyniósł 76,7 mld zł. Był o 11 proc. wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Import rósł zdecydowanie wolniej. Był większy 6 proc. niż rok wcześniej i wyniósł 80,3 mld zł – podał wczoraj GUS.
Nadal naszym głównym partnerem handlowym pozostają Niemcy. Eksportujemy tam 26 proc. towarów i usług, które wysyłamy za granicę. Importujemy natomiast 20,6 proc. Do Niemiec, jak i innych wysoko rozwiniętych państw Europy, np. Wielkiej Brytanii czy Francji, zdecydowanie więcej towarów wysyłamy, niż z nich przywozimy. – Polska jest producentem podzespołów dla zakładów w krajach wysoko rozwiniętych. Natomiast przywozimy z nich produkty wysoko przetworzone, drogie, ale w niewielkich ilościach – mówi Marcin Mazurek, analityk w Biurze Analiz Ekonomicznych BRE Banku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.