Projekty informatyczne, z których nikt nie chce korzystać – tak wygląda nasza nowoczesność w urzędach. Koń, jaki jest, każdy widzi, bo niedostosowanie instytucji państwowych do możliwości, jakie obecnie oferują nam nowe technologie, jest powszechne.
Wszedłem do budynku Krajowego Rejestru Sądowego w Warszawie i skierowałem się w stronę panelu, by pobrać numerek. Stanąłem przy maszynie z monitorem dotykowym. „Wybierz sprawę”, „wybierz podsprawę”, wreszcie „wybierz podsprawę wybranej podsprawy”. Wybrałem. A teraz do kolejki. Minęło trochę czasu i mój numerek pojawił się na monitorze. Niestety, okazało się, że do złożenia wniosku potrzebny jest znaczek, a kasa już zamknięta. Znaczek, czyli pobraną obowiązkową opłatę za usługę administracyjną, również możemy kupić w automacie. Niestety, maszyna działa jedynie w czasie, kiedy otwarte są kasy. Jeżeli mamy wyłącznie kartę kredytową lub płatniczą, to też obejdziemy się smakiem i nie nakleimy znaczka na pismo, a więc nie złożymy dokumentu. – Pan przyjdzie innym razem – usłyszałem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.