Wpisanie na listę firm o szczególnym znaczeniu militarnym powinno być nobilitacją, a nie przymusem. I wiązać się ze zwolnieniami podatkowymi bądź z dopłatami – uważa generał Stanisław Koziej.
Oczywiście, że prace nad nową wersją ustawy o obronności państwa realizowanej przez przedsiębiorców są ważne, bo i ważne jest doprecyzowanie takich obowiązków. Ale pamiętajmy: tu się nie da na siłę firmom czegoś nakazać. To nie te czasy, że idzie rozkaz i każdy uczestnik gospodarki ma obowiązek go zrealizować. To filozofia, na którą dziś już nie ma miejsca. Skoro więc bez wysłuchania racji biznesu MON szykuje tak poważne zmiany, nie ma co się dziwić, że narasta opór. A przecież bycie na liście takich przedsiębiorców to powinna być nobilitacja. Firmom powinno na tym zależeć.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.