Większe obostrzenia? Tak, byle nie lockdown

Część przyznaje, że wzrost zakażeń odbije się na ich działalności. – Przy rosnącej liczbie zachorowań coraz prawdopodobniejsze wydaje się, że fala nadchodzi i może zakłócić funkcjonowanie zakładów produkcyjnych w Polsce. To w dużej mierze efekt poluzowania obostrzeń sanitarnych i zbyt wczesnego ogłoszenia odwrotu wirusa – ocenia prezes grupy Boryszew Piotr Lisiecki.
Koronawirus. Gospodarka. Kryzys. GiełdaShutterStock
13 października 2020

Polski biznes liczy, że powtórka z przełomu marca i kwietnia jest mało prawdopodobna. Ale jest przygotowany na ostrzejsze wymogi bezpieczeństwa.

Część przyznaje, że wzrost zakażeń odbije się na ich działalności. – Przy rosnącej liczbie zachorowań coraz prawdopodobniejsze wydaje się, że fala nadchodzi i może zakłócić funkcjonowanie zakładów produkcyjnych w Polsce. To w dużej mierze efekt poluzowania obostrzeń sanitarnych i zbyt wczesnego ogłoszenia odwrotu wirusa – ocenia prezes grupy Boryszew Piotr Lisiecki.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.