Dalszej eskalacji na Bliskim Wschodzie na razie nie ma. Inwestorzy odetchnęli.
Reakcję rynków finansowych na weekendowy atak Iranu na Izrael najlepiej podsumowuje to, co stało się na amerykańskiej giełdzie. Indeks Dow Jones na otwarciu poniedziałkowej sesji poszedł w górę o prawie 400 punktów (ponad 1 proc.). Jeszcze giełdy azjatyckie notowały niewielkie spadki, ale na rynkach europejskich wyraźna była przewaga wzrostów.
Inwestorzy poczuli ulgę ze względu na to, że atak Irańczyków miał ograniczoną skalę, został skutecznie odparty przez Izrael głównie przy wsparciu Stanów Zjednoczonych, a ponadto nie doszło do szybkiej odpowiedzi ze strony Izraelczyków. Obawy o dalszą gwałtowną eskalację nie znalazły więc potwierdzenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.