Borys: Polskę czeka kilka trudnych kwartałów. Będziemy jednak wracać na ścieżkę wzrostu [WYWIAD]

Paweł Borys prezes Polskiego Funduszu Rozwoju
Paweł Borys prezes Polskiego Funduszu RozwojuMedia
4 sierpnia 2020

- Najbardziej prawdopodobny scenariusz to brak całkowitego lockdownu, ale wprowadzenie punktowych obostrzeń o charakterze branżowym czy geograficznym – mówi w wywiadzie dla DGP prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Skrót artykułu

Są trzy scenariusze. W pierwszym zachorowania nie spowodują żadnych nowych zamrożeń gospodarki. Wtedy jesteśmy na ścieżce powrotu do wzrostu już w przyszłym roku. Drugi scenariusz, najbardziej prawdopodobny to brak całkowitego lockdownu, ale wprowadzenie punktowych obostrzeń o charakterze branżowym czy geograficznym. Z całą pewnością część branż jeszcze przez dwa-trzy kwartały będzie dotknięta skutkami COVID-19. Chodzi przykładowo o lotnictwo, turystykę czy kulturę. To ok. 10 proc. naszego PKB.Warto, abyśmy wszyscy mieli świadomość, że koszty gospodarcze walki z pandemią są olbrzymie i powinniśmy robić wszystko, aby ograniczać ryzyko zdrowotne. Najważniejsze są maseczki, dezynfekcja i dystansowanie społeczne. Dużo zależy od naszej dyscypliny. Jeżeli pandemia będzie pod kontrolą nawet przy wzroście zachorowań to w takim scenariuszu niepowinnodojść do ponownegozakazu handlu czy zrywania sięłańcuchów dostaw. Najbliższe kwartały to nadal trudny okres, ale nie tak duży szok społeczny i gospodarczy jak podczas I fali pandemii na całym świecie. Ale niestety jest też trzeci scenariusz lawinowego wzrostu zachorowań, w pewnych krajach mogą pojawiać się wówczas większe problemy i zakazy. Moim zdaniem, żaden duży kraj nie zdecyduje się na taką skalę lockdown jak w II kwartale. Innymi słowy najbardziej niebezpieczny moment i recesja za nami, ale czeka nas nadal trudne kilka kwartałów, ale raczej gospodarczo będziemy stopniowo wracali na ścieżkę wzrostu.

Czy zimą i jesienią nie będzie już potrzebna rządowa kroplówka dla firm?

Jestem przekonany, że zakres, tempo i skala antykryzysowych działań rządu w ramach tarczy byłą skuteczna i na czas. Udało się nie tylko zapobiec czarnym scenariuszom masowych upadłości firm i skokowego wzrostu bezrobocia w krótkim terminie, ale ustabilizować sytuacje na kilka kwartałów. Do gospodarki trafiło ponad 130 mld zł, czyli 6-7 proc. PKB. Uważam, że to inwestycja w bezpieczną przyszłość na lata, ponieważ co najważniejsze to brak głębokiej recesji, który oznacza brak ryzyka straconej dekady jak w przypadku Hiszpanii po 2009 r. Obecnie w pierwszym i drugim scenariuszu potrzebna skala działań z pewnością jestmniejsza. Te tarcze będą działałyprzynajmniej do końca roku. W stosunku do pewnych branż potrzebne są tarcze sektorowe jak przykładowo bon turystyczny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.