- Najbardziej prawdopodobny scenariusz to brak całkowitego lockdownu, ale wprowadzenie punktowych obostrzeń o charakterze branżowym czy geograficznym – mówi w wywiadzie dla DGP prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.
Są trzy scenariusze. W pierwszym zachorowania nie spowodują żadnych nowych zamrożeń gospodarki. Wtedy jesteśmy na ścieżce powrotu do wzrostu już w przyszłym roku. Drugi scenariusz, najbardziej prawdopodobny to brak całkowitego lockdownu, ale wprowadzenie punktowych obostrzeń o charakterze branżowym czy geograficznym. Z całą pewnością część branż jeszcze przez dwa-trzy kwartały będzie dotknięta skutkami COVID-19. Chodzi przykładowo o lotnictwo, turystykę czy kulturę. To ok. 10 proc. naszego PKB.Warto, abyśmy wszyscy mieli świadomość, że koszty gospodarcze walki z pandemią są olbrzymie i powinniśmy robić wszystko, aby ograniczać ryzyko zdrowotne. Najważniejsze są maseczki, dezynfekcja i dystansowanie społeczne. Dużo zależy od naszej dyscypliny. Jeżeli pandemia będzie pod kontrolą nawet przy wzroście zachorowań to w takim scenariuszu niepowinnodojść do ponownegozakazu handlu czy zrywania sięłańcuchów dostaw. Najbliższe kwartały to nadal trudny okres, ale nie tak duży szok społeczny i gospodarczy jak podczas I fali pandemii na całym świecie. Ale niestety jest też trzeci scenariusz lawinowego wzrostu zachorowań, w pewnych krajach mogą pojawiać się wówczas większe problemy i zakazy. Moim zdaniem, żaden duży kraj nie zdecyduje się na taką skalę lockdown jak w II kwartale. Innymi słowy najbardziej niebezpieczny moment i recesja za nami, ale czeka nas nadal trudne kilka kwartałów, ale raczej gospodarczo będziemy stopniowo wracali na ścieżkę wzrostu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.