Polska będzie pierwszym krajem europejskim, w którym zacznie działać nowe prawo energetyczne Unii Europejskiej. Wczoraj w Moskwie Rosjanie zgodzili się, by gazociągiem jamalskim zarządzała polska spółka niezależna od Gazpromu.
Kluczowe dla zakończenia polsko-rosyjskich negocjacji było porozumienie między dwiema spółkami EuRoPol Gazem i Gaz-Systemem. Pierwsza, której udziałowcami są PGNiG oraz Gazprom, zarządza polską częścią gazociągu jamalskiego, druga – w pełni zależna od polskiego rządu – ma przejąć to zarządzanie. Zgodnie z regułami unijnymi operator powinien być niezależny od firm handlujących gazem, by istniała możliwość dopuszczenia innych dostawców do sieci przesyłowych.
URE sprawdzi umowę
Dlatego spór zszedł na poziom uprawnień i pełnienia tej funkcji przez polską firmę. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chodziło o to, kto będzie ustalał tzw. wolne moce w gazociągu i decydował o podpisywaniu umów ze stroną trzecią. W praktyce to uprawnienia umożliwiające decydowanie o dopuszczeniu innych firm do gazociągu. Rosjanie chcieli, by decydujący głos miał tu EuRoPol Gaz, na który wpływ ma Gazprom, strona Polska – by był to Gaz-System. W praktyce otwiera to możliwość uruchomienia tzw. wirtualnego rewersu, czyli na przykład kupowania gazu od Niemców i odbierania dostaw gazociągiem jamalskim.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.