Na wsi brakuje rąk do pracy. Oferowane stawki są zbyt niskie

rolnictwo pieniądze
Na wsi nadal brakuje rąk do pracy. Oferowane stawki są zbyt niskieShutterstock
11 października 2023

Nawet do 10 proc. owoców i warzyw może pozostać w ziemi, na drzewach i krzakach z powodu niedoboru pracowników sezonowych. 

Już co czwarte gospodarstwo korzysta z rąk pracowników kontraktowych. Tych jednak brakuje. Stawki oferowane przez plantatorów i hodowców są zbyt niskie, bo ceny skupu płodów rolnych o ile w ogóle rosną, to znacznie wolniej niż koszty produkcji, szczególnie pracy, paliw, energii i nawozów. Problem jest na tyle poważny, że wielu plantatorów m.in. malin likwiduje uprawy z powodu ich nieopłacalności. Na chętnych czekają w tej chwili oferty takie jak sortowanie pietruszki – za 17 zł/h brutto, zbieranie jabłek – 20 zł/h, czyszczenie kapusty – 16 zł/h, workowanie cebuli i marchwi – 20 zł/h. To poniżej 23,50 zł, czyli minimalnej stawki godzinowej obowiązującej obecnie w Polsce, przy czym na ogół pracodawca zapewnia zakwaterowanie, a nawet częściowe wyżywienie.

Brak rąk do prostych prac na wsi to problem rolnictwa w większości krajów rozwiniętych, gdzie lokalni pracownicy nie są zainteresowani niskimi stawkami oraz pracą tylko przez kilka miesięcy w roku. Na ogół wykonują ją więc osoby przyjeżdżające na okres zbiorów z zagranicy. Ich deficyt jednak jest coraz mocniej odczuwalny. Problemu w Polsce nie rozwiązali pracownicy z Ukrainy, którzy chętnie najmowali się do takiej pracy, wielu – głównie mężczyzn – wróciło do kraju po wybuchu wojny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.