Straszymy, bo się troszczymy – rządzący nami od lat duopol PO-PiS gorliwie wyznaje hasło z nienowej disnejowskiej kreskówki „Potwory i spółka”. W tej bajce monstra i koszmary pozyskiwały straszeniem dzieci energię potrzebną do życia w Monstropolis. Przyszedł jednak moment, by powiedzieć im, że w Polsce roku 2017 mamy już tego serdecznie dość.
W polskiej debacie publicznej ta specyficzna pedagogika strachu zagościła tak mocno, że zaczęliśmy ją traktować jako coś zupełnie zwykłego. Straszą nas? No, widocznie muszą. A może jednak nie muszą. Co jeśli zarządzanie lękami oraz poprzez lęki jest po prostu kluczowym narzędziem w arsenale politycznym obu stron rządzącego nami od ponad dekady postsolidarnościowego duopolu, bo brak w nim innych?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.