Autopromocja

Konfederacja Lewiatan: W lipcu możemy się spodziewać wzrostu cen towarów i usług

zakupy, sklep, supermarket
Dodał, że nie ma też co liczyć, że zachęci ich do tego Rada Polityki Pieniężnej. "Mimo że inflacja rośnie, na podwyżkę stóp procentowych się nie zanosi, przynajmniej w perspektywie roku, a może i dłużej" - powiedział. ShutterStock
13 lipca 2018

Szybszego wzrostu cen towarów i usług możemy się spodziewać w lipcu, a być może i w sierpniu, ale inflacja nie powinna znacząco przekroczyć 2 proc. - zaznaczył w komentarzu do piątkowych danych GUS ekspert Konfederacji Lewiatan Zbigniew Maciąg.

W czerwcu tego roku ceny towarów i usług były wyższe o 2 proc. licząc rok do roku, a wobec maja br. wzrosły o 0,1 proc. - poinformował w piątek Główny Urząd Statystyczny. Największy wpływ na inflację ogółem miał wzrost cen paliw i turystyki zorganizowanej. Wcześniej GUS podał w szacunku flash, że w czerwcu ceny rdr wzrosły o 1,9 proc.

Jak zaznaczył ekspert Konfederacji Lewiatan, inflacja rośnie trzeci miesiąc. "W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły niewiele, bo o 0,1 proc. W maju wzrost wyniósł 0,2 proc., a w kwietniu 0,5 proc." - wskazał ekonomista.

Zwrócił uwagę, że w czerwcu największy wpływ na wskaźnik inflacji miały wyższe ceny paliw do prywatnych środków transportu oraz większe wydatki na turystykę zorganizowaną. "Ceny paliw w stosunku do maja wzrosły o 1,1 proc., w tym benzyny o 1,3 proc. i oleju napędowego o 1,4 proc. W skali roku benzyna podrożała aż o 14 proc." - wyliczył.

Maciąg podkreślił, że kierowcy powinni się przyzwyczaić, że za benzynę i olej przyjdzie im płacić jeszcze więcej. "Ceny ropy naftowej na rynkach światowych znowu idą w górę, złoty już od dłuższego czasu jest słaby, a popyt na paliwa tradycyjnie rośnie w sezonie wakacyjnym. Wszystko to powoduje, że możemy zapomnieć w najbliższych tygodniach o cenie benzyny na stacjach poniżej 5 zł za litr" - zaznaczył.

W porównaniu z czerwcem ubiegłego roku najbardziej podbiły wskaźnik inflacji wyższe ceny w transporcie oraz żywności i mieszkania. Obniżyły go natomiast ceny odzieży i obuwia - podkreślił.

Zdaniem Maciąga szybszego wzrostu cen towarów i usług możemy się spodziewać także w lipcu, a być może i w sierpniu, "ale inflacja nie powinna znacząco przekroczyć 2 proc.".

"Nie wiadomo jak na ceny żywności wpłynie susza, z którą walczą rolnicy prawie w całej Polsce, a także co wydarzy się na międzynarodowym rynku ropy naftowej. Po wakacjach inflacja powinna wyhamowywać" - ocenił.

Maciąg zwrócił uwagę, że ze wzrostu inflacji nie cieszą się posiadacze lokat w bankach. "Wiosną, przy niskiej inflacji, ich pieniądze, przestały tracić na wartości, ponieważ realne oprocentowanie lokat jedno i trzymiesięcznych było dodatnie i mogli liczyć chociaż na minimalny zysk. Teraz, przy 2 proc. inflacji wiele depozytów realnie przynosi straty, ponieważ banki nie są skore do podwyższania ich oprocentowania" - wyjaśnił.

Dodał, że nie ma też co liczyć, że zachęci ich do tego Rada Polityki Pieniężnej. "Mimo że inflacja rośnie, na podwyżkę stóp procentowych się nie zanosi, przynajmniej w perspektywie roku, a może i dłużej" - powiedział.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.