Woś: O kiju i marchewce

Rafał Woś
Rafał WośDGP / Wojtek Gorski
17 lutego 2017

Zachęta (po angielsku incentive) to jedno z najczęściej nadużywanych pojęć w ekonomii. Pewnie dlatego, że brzmi tak ładnie i obiektywnie. Naukowo i bardzo profesjonalnie. Tylko że jak się bliżej tej sytuacji przypatrzyć, to widać, że więcej tu chciejstwa ekonomistów niż faktów.

Weźmy polską debatę na temat 500+. Przeciwnicy tego zakrojonego na bardzo szeroką skalę programu redystrybucyjnego podnoszą argument, że pięćsetka będzie zniechęcać ludzi (zwłaszcza kobiety) do pracy. To poważny zarzut, wobec którego nie można przejść obojętnie. I to z wielu powodów. Choćby zważywszy na to, że we współczesnych systemach ekonomicznych praca jest powiązana np. z nabywaniem uprawnień do świadczeń emerytalnych (co oznacza tyle, że wysysając kogoś z rynku pracy dziś, fundujemy mu problemy z emeryturą w przyszłości).

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.