Przemysł gna jak szalony, ale ekonomiści studzą optymizm

20 października 2011

Firmy korzystają z popytu na polskie wyroby i śrubują produkcję. To dobry znak dla wzrostu gospodarczego.

Dane o produkcji przemysłowej we wrześniu pogłębiły przepaść między ekonomistami, którzy są optymistami, a tymi, którzy z pesymizmem patrzą w przyszłość. Pierwsi są zdania, że wysoka dynamika wzrostu produkcji utrzyma się w kolejnych miesiącach i będzie silnym wsparciem dla wzrostu gospodarczego. Drudzy, że w kolejnych miesiącach zobaczymy jej gwałtowne wyhamowanie. W efekcie wzrost naszego PKB zmaleje w przyszłym roku do mniej niż 3 proc.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.